czwartek, 8 grudnia 2016

Ostatnie chwile

Dzisiejszy dzień to wycieczka na tubylczą wyspę, gdzie odwiedziliśmy szkołę, szpital i połaziliśmy po wiosce. Wyspa malutka.
A potem było super podglądanie świata podwodnego z żółwiami i rekinami. I to prawie na tyle. Teraz kolacja i pakowanie. Na razie nie mam czasu na pisanie. Naraźki.






























































środa, 7 grudnia 2016

I znów laba...

Odpoczywamy nadal. Spacery, snurki, wypoczynek. Big fish nieudany. Mieliśmy piękną wielką łódź, trzech pomagierów, ale ryba była tylko jedna i zerwała linkę. Poza tym tylko cisza.






























Mieliśmy dziś płynąć na zachód słońca, ale są chmury, więc rezygnujemy. O 19.00 kolacja w tajskiej restauracji :-).